Recenzja książki: Anonimowa dziewczyna

Książkowy profil na instagramie prowadzę od września. Staram się być na bieżąco. Obserwuję trendy i wiem co czyta się w książkowym instaświecie jednak zwykle podchodzę do niego sceptycznie. Na książkę „Anonimowa dziewczyna” natknęłam się tylko kilka razy. Nie była(w moim mniemaniu) kolejnym produktem marketingowym, który wyskakiwał z lodówki. A szkoda. Bo być może poznałabym tę opowieść wcześniej.

Punktem wyjściowym opowieści jest badanie etyki i moralności. Z początku przypadkowy splot wydarzeń krzyżuje ze sobą losy głównych bohaterów. Badania mają na celu uzyskania odpowiedzi na pytanie gdzie leży ta cienka granica, której nie wolno przekroczyć( a którą ludzie wyznaczają sobie sami i zgrabnie ją przesuwają w zależności od potrzeby). Jest tylko jeden warunek, musisz być całkowicie szczery.

Jessica Farris to młoda niespełna trzydziestoletnia kobieta, która na badanie dostaje się przypadkiem. Zmotywowana szybkim zarobkiem postanawia odkryć się przed psychiatrą. Nie ma jeszcze pojęcia, że jej odpowiedzi- szczere i odważne sprawią, że stanie się ona nie tylko przedmiotem badań doktor Shields ale również pionkiem w niezwykle niebezpiecznej grze.

To jedna z tych opowieści gdzie czytelnik zastanawia się kiedy wybuchnie bomba z opóźnionym zapłonem, bo że w trakcie pojawi się jakiś smaczek byłam przekonana już od pierwszych stron. Na pewno będzie ona nie lada gratką dla fanów miłosnych trójkątów. Tutaj nie ma prostych rozwiązań a im głębiej poznajemy myśli bohaterów, tym trudniej jest im podjąć jakąś (słuszną?) decyzję.

Bohaterowie moimi oczami

Gdybym miała uzasadnić dlaczego kocham tą książkę to wybór padłby na kreacje bohaterów. To osoby z krwi i kości, takie, które mają nie tylko wiele przymiotów ale odsłaniają swoje wady i słabości. W pewnym momencie narracja zostaje poprowadzona w taki sposób, że sama już sobie nie dowierzam i mój „zły charakter” przeskakuje od doktorki do jej męża jak piłeczka pingpongowa. Wszelkie intrygi i próby sprowokowania drugiej strony do działania są naprawdę bardzo realne. Czytając tę książkę wiedziałam, że być może nadejdzie taki dzień kiedy sama wypróbuję sposoby pani doktor. Naprawdę są niezawodne.

Złote myśli

To kolejny mocny punkt tej książki. Gdzie się nie obejrzysz tak pojawiają się życiowe prawdy sypane jak z rękawa. Kilka z nich spisałam sobie na pamiątkę, bo są po prostu świetne.

Sekret jest sekretem tylko wtedy, gdy zna go jedna osoba

I kiedy na niego patrzę zastanawiam się kto za chwile zostanie zamordowany. Serio! Albo ten:

Człowieka motywują do łamania kodeksu moralnego pierwotne racje: potrzeba przetrwania, nienawiść, miłość, zawiść, namiętność. I pieniądze.

Niech ktoś mi powie, że tak nie jest!

Każdy ma swoją cenę, jaka jest Twoja?

Ale czas o najważniejszym!

W gąszczu intryg i grania na zwłokę na pewno wychwycisz, że większa część książki to po prostu igranie z tajemnicą. Faktem pozostaje, że w dzisiejszym świecie kto ma wiedzę, (i teczki!) ten ma władze. Odsłaniając się przed psychiatrą Jess zdradza jej wszystkie najskrytsze sekrety. Tajemnice, które do tej pory pozostały niewypowiedziane a pod koniec książki mogą stać się dla niej zagrożeniem. Dziewczyna z każdym kolejnym krokiem obawia się coraz bardziej czy zgromadzone przez panią doktor informacje nie staną się jej gwoździem do trumny. Co więcej, odkrywasz, że wszyscy bohaterowie kłamią. Zmyślają lub używają półprawd. Zupełnie jak ludzie!

„Anonimowa dziewczyna” to naprawdę świetna książka. Nie tylko warsztatowo. Ona pokazuje jak mało anonimowi jesteśmy w dzisiejszych czasach i jak wiele z tych informacji sami przekazujemy dalej. Nie trzeba sztabu researcherów, wystarczy internet i konto w social mediach.
A ja polecam Ci tę książkę. To naprawdę świetny thriller psychologiczny!

Za udostępnienie książki bardzo dziękuję Kryminał na talerzu!

2 myśli w temacie “Recenzja książki: Anonimowa dziewczyna

  1. Bardzo dziękuję za możliwość wzięcia w nim udziału. Od jakiegoś czasu polegam na Twoich rekomendacjach więc mam nadzieję, że przeczytam „Żonę…” w niedługim czasie.

    Polubienie

  2. Bardzo, bardzo się cieszę, że książka aż tak przypadła Ci do gustu! 🙂 Jeśli nie czytałaś wcześniejszej książki autorek pt. „Żona między nami” to też serdecznie polecam – jest inna od tej, ale równie zaskakująca 🙂
    A tymczasem dzięki za udział w BT i zapraszam na kolejne! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: